FAQ Zaloguj
Szukaj Profil
Użytkownicy Grupy
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Rejestracja

Poprzedni temat :: Następny temat
Regulator napięcia do Hondy Hornet
Autor Wiadomość
gollec 
Maciek


Sprzęt: Honda Hornet 600
Grupa: Przyjaciele
Posty: 334
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-10-04, 20:48   Regulator napięcia do Hondy Hornet

Mam pytanie czy ma może ktoś dostęp do regulatorów napięcia? Potrzebuje na testy podłączyć inny regulator i sprawdzić ładowanie.

Dzisiaj znalazłem chwilę i pomierzyłem alternator i on trzyma parametry serwisówki, ale ładowanie jest bardzo małe, więc stawiam na regulator.

Moto Honda Hornet 2000, PC34A. Wtyczka ma pięć pinów .... 3 w rzędzie od alternatora i 2 w rzędzie do aku.

wygląda to mniej więcej tak

_________________
Rozpędzić się jest łatwo, zatrzymać się możesz nie mieć już okazji.
Ostatnio zmieniony przez gollec 2018-10-04, 20:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
   
Magnus 


Sprzęt: XJR 1300
Posty: 695
Skąd: Marienthal
Wysłany: 2018-10-04, 21:04   

Co rozumiesz przez "ładowanie bardzo małe" ?
Jeżeli aku jest naładowane, to nie będzie pobierało dużego prądu.

P.S. Jeżeli chodzi o elektronikę, to rozmawiasz z Mistrzem :D
 
   
gollec 
Maciek


Sprzęt: Honda Hornet 600
Grupa: Przyjaciele
Posty: 334
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-10-04, 21:22   

Podczas jazdy (ze światłami) mam ładowanie na poziomie 13.1V - 13.3V (najczęściej 13.2V) czyli ładuje, ale ledwo, ledwo .... teoretycznie powinno być coś ok. 14V i więcej.

Dodatkowo czasem na wolnych obrotach jak stoję na czerwonym i włączę hamulec to spada mi do 12.4V - 12.6V, a jak mi się załączy wiatrak to już trzeba puszczać hamulec i zaprzeć się nogami ;)

Najlepsze jest to, że jak wyłączę światła to mam ładowanie od 14.4V do 14.7V (nie ważne czy ciepły, czy zimny).

Na zimnym silniku ze światłami też jest lepiej, ale jak już się rozgrzeje to spada ładowanie. Mam wrażenie, że jak regulator się już rozgrzeje to traci parametry .... dlatego pomyślałem, żeby założyć coś na podmiankę, ale nie uśmiecha mi się kupować bez potwierdzenia nówki za prawie 300 PLN.

No a dzisiaj sprawdziłem opór uzwojeń i napięcie z alternatora i tutaj wszystko jest ok. Niestety nie miałem już czasu zdejmować baku żeby dostać się do regulatora .... pewnie w weekend to zrobię bo muszę jeszcze sprawdzić jak wygląda napięcie, które dochodzi do regulatora (między alternatorem, a regulatorem mam 2 wtyczki)

Dodatkowo aku ma już swoje lata, ale od kiedy go kupiłem to trzyma mi stabilnie 12.6V, ale jak był ostatnio u mechaniora to podczas odpowietrzania chłodnicy aku się lekko rozładował i gostek zaczął paczeć co jest nie tak no i wyszło te słabe ładowanie na wolnych obrotach ze światłami ... od tego czasu jeżdżę z zamontowanym woltomierzem :)
_________________
Rozpędzić się jest łatwo, zatrzymać się możesz nie mieć już okazji.
Ostatnio zmieniony przez gollec 2018-10-04, 21:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
   
Klepak 
Jacek


Sprzęt: TriumphSprintST1050
Grupa: MotoBracia
Posty: 1370
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-10-04, 21:42   

Gollec. Jest taka zasada że im mniej wiesz tym lepiej śpisz ;)
Moto lata jak wściekłe więc baw się jeżdżeniem a nie mierzeniem :)
A tak zupełnie poważnie to pamiętam 100 lat temu jak miałem Hondę to byłem u elektryka magika, który powiedział mi prostą rzecz. Pełne ładowanie następuje przy odpowiednich obrotach utrzymywanych przez pewien czas a więc najlepiej w trasie. Wtedy alternator pracuje pełną parą. Podczas jazdy po mieście ładowanie ma dużo mniejszą wartość i nawet czasami latając przez tydzień po mieście może dojść do rozładowania aku, czego w Hondzie doświadczyłem ;)
Jak Magnus potwierdzi moją tezę to znaczy że dobrze zapamiętałem :)
_________________
 
   
Magnus 


Sprzęt: XJR 1300
Posty: 695
Skąd: Marienthal
Wysłany: 2018-10-04, 21:45   

jedź do jakiegoś zakładu, gdzie mają tester aku - jak jest lekko zasiarczony, to już będzie dusił ładowanie
 
   
gollec 
Maciek


Sprzęt: Honda Hornet 600
Grupa: Przyjaciele
Posty: 334
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-10-04, 22:03   

Klepak, coś w tym jest :) . Mój ojciec, który jest elektrykiem twierdzi żeby sobie tym głowy nie zawracać, ale ja jestem upierdliwy :> . Oczywiście w sezonie tego nie chciałem ruszać, ale że już prawie koniec to posprawdzać można ;)

Magnus, może masz racje. to aku i tak już idzie na żyletki bo ma ze 4 lata i nie wiem jak był traktowany. w planach mam kupić nowy.

no i jako, że nic moje mierzenia nie dały to pomyślałem, że może ktoś ma taki regulator pożyczyć to bym wtedy wiedział już wszystko :) , a tak będą mi się śniły rozładowane aku i padnięte regulatory :D :haha:
_________________
Rozpędzić się jest łatwo, zatrzymać się możesz nie mieć już okazji.
 
   
Magnus 


Sprzęt: XJR 1300
Posty: 695
Skąd: Marienthal
Wysłany: 2018-10-04, 22:15   

Klepak, :ok: :ok: :ok:
u mnie też przygasają światła - cecha starszych moto
gollec - nie bierz do bani - jak padnie, to zawsze jest Arek :P
 
   
gollec 
Maciek


Sprzęt: Honda Hornet 600
Grupa: Przyjaciele
Posty: 334
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-10-04, 22:19   

:ok: :ok: :ok: no dobra przekonałeś mnie ..... zapominam o problemie :D
_________________
Rozpędzić się jest łatwo, zatrzymać się możesz nie mieć już okazji.
 
   
Magnus 


Sprzęt: XJR 1300
Posty: 695
Skąd: Marienthal
Wysłany: 2018-10-04, 22:27   

ja traktuję u mnie przygasanie tak samo jak brak abs, tc i wtrysku :P
coś zawsze prycha, pstryka, itp
w ubiegłym roku zdechło mi całkowicie aku podczas parady w Mrągowie - odpaliłem na pych i pojechałem dalej :D
 
   
gollec 
Maciek


Sprzęt: Honda Hornet 600
Grupa: Przyjaciele
Posty: 334
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-10-04, 22:31   

to jest plus starszych maszyn. na pych pojedzie .... nowe już tak dobrze nie mają. wątpię czy nowego MT-09 czy Hondę CB650 da się odpalić na pych ...... za dużo elektroniki, czujników, a tutaj zwykły gaźnik często bez pompy paliwa ..... to zawsze odpali
_________________
Rozpędzić się jest łatwo, zatrzymać się możesz nie mieć już okazji.
 
   
bubu 
kaRRol

Sprzęt: GSX-R 1000
Grupa: MotoBracia
Posty: 1844
Skąd: Szczytno
Wysłany: 2018-10-04, 23:13   

Wszystko odpali na pych ... nieprzesadzajcie te nowe nie są aż takie tragiczne. Moim zdaniem zagłębił bym się w problem . Gorzej jak spotka Cię nie miła sytuacja jak ostatnio Hustlera . Lepiej mieć pewne i sprawne moto . Masz całą zimę ogarnij to. Jeśli chodzi o aku to powiem Ci tak : najtańszy o parametrach do twojego moto. Koszt około 100-120 zł . Wytrzyma 2-3 lata. Markowy będzie kosztował 400-600 i też wytrzyma tyle samo może rok dłużej. Kiedyś się spuszczałem wykręcałem aku teraz mam to w nosie. Padnie chińczyk kupuję kolejny i z bani.
_________________
Opony motocyklowe i samochodowe - sprzedaż
664 992 735
 
 
   
Magnus 


Sprzęt: XJR 1300
Posty: 695
Skąd: Marienthal
Wysłany: 2018-10-04, 23:20   

bubu, szanuję za zdrowe podejście :)
kiedyś się też spuszczałem i chooja z tego było - lepiej dwa chińczyki kupić :P
 
   
gollec 
Maciek


Sprzęt: Honda Hornet 600
Grupa: Przyjaciele
Posty: 334
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-10-05, 07:32   

no najważniejsze jest zdrowe podejście (przesadzić zawsze można w obie strony ;) ) .... na szczęście cała zima przede mną :)
_________________
Rozpędzić się jest łatwo, zatrzymać się możesz nie mieć już okazji.
Ostatnio zmieniony przez gollec 2018-10-05, 07:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 13